Ks. Antoni Krzywański, uroczyste wyjście z kościoła ze świecą w okresie uwięzienia cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej
Uroczyste wyjście z kościoła pod wezwaniem Św. Marii Magdaleny w Głogoczowie ks. Antoniego Krzywańskiego ze świecą. Świeca zastępowała Cudowny Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, który został w tym roku uwięziony przez UB.
JAK DOSZŁO DO UWIĘZIENIA?
W akcji uwięzienia obrazu uczestniczyło 50 funkcjonariuszy MO. Obraz zawieźli na Jasną Górę. Paulinom zagrożono, że jeżeli zostanie wywieziony, oni stracą klasztory w Warszawie i seminarium na Skałce w Krakowie.
Zakonnicy umieścili obraz w kaplicy św. Pawła, za kratą i opatrzyli napisem: „Tu znajduje się uwięziony przez Władze Obraz, który wędrował po Polsce”.
Przy bramach klasztoru władze ustawiły posterunki milicji. Odtąd wszystkie samochody wyjeżdżające z klasztoru były rewidowane, także samochód prymasa.
Tymczasem po Polsce wędrowały puste ramy kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, bo choć milenium się zakończyło, to peregrynacja obrazu po kolejnych diecezjach była kontynuowana.
Po raz pierwszy wierni zamiast obrazu witali puste ramy w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Istnieje przypuszczenie, że autorem tego pomysłu – witania pustych ram – był kard. Karol Wojtyła.
Puste ramy na wiernych robiły ogromne wrażenie. Był to wymowny znak braku wolności religijnej w Polsce. Puste ramy wędrowały po Polsce do 1972 roku.
