Antonina i Piotr Holewa
Piotr i Antonina Holewowie. 1930-1940.
Piotr Holewa (27.06.1873-04.06.1950) syn Jana Holewy i Marianny Suder. Głogoczowski organista do roku 1950. Zajmował się fotografią. Prowadził także coś w rodzaju filii banku, kasy. Miał piękny głos, który odziedziczyło po nim wiele dzieci i wnucząt, zwanych popularnie „organiściokami”, a że dzieci sporo przyszło na świat bo 16-oro, przeżyło 10-oro, to i organiścioków i organiścionek dużo śpiewało i śpiewa nadal. Wnuczka Helena Dziedzic pewnie po nim dziedziczy piękny przeponowy głos.
Piotr dwoił się i troił aby zabezpieczyć godny byt licznej rodzinie. Córki po zamążpójściu wyposażał w domy, bliźniacze murowane. Małe, ale było od czego zacząć
Antonina z domu Stanek, córka Józefa i Józefy Żurek, pochodziła z Bieńkówki. 25.05.1880-13.11.1964.Za Piotra z Głogoczowa wyszła za mąż w wieku 16 lat. Rodziła dzieci, prowadziła gospodarstwo i była organiściną. Ta funkcja nakładała dodatkowe obowiązki. Trzeba było piec opłatki dla mieszkańców Głogoczowa na Wigilię i komunikanty na każdą niedzielę. Dzieci, a później wnuki uwielbiały pomagać przy tych czynnościach. Wszystkie opłatki, te świąteczne i te niedzielne, wypiekane były w formach. Dzieci więc wycinały i pakowały, a pozostałości były w nagrodę jako wspaniały smakołyk.
